Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał.

kazdy ma swoje pieklo.
ja właśnie w nim żyję.

Staram się przetrwać kolejny popieprzony dzień, w efekcie zmuszając się nawet do kolejnego oddechu bo…oj, ciężko.
dotychczas myślałam, że złamane serce boli najbardziej ale to nic w porównaniu z tym co czuje się, gdy ktoś zawodzi tak mocno, że niemal przekraczasz granice na której masz wybór – albo poderżnąć gardło sobie albo tej osobie.
staram się usilnie wykrzesać z siebie coś pozytywnego – uśmiech, żart, jakąkolwiek oznakę zdrowia. Niestety – nie potrafię.
I tak jest dzien w dzien, noc w noc

Chrzani mi się zdrowie.
witam starą znajomą.
a za jej powrot mogę podziękować tym, którzy tak solidnie dołożyli mi zmartwień.
nikt nic nie wie, nikt się nie zna.
bóle somatyczne
z depresji
niestety. czas się pogodzić.

Całe noce rozmów ze sobą, całe dnie z trzema milionami myśli o tym jak człowiek gubi ludzkie odruchy.

mam ochotę wymiotować zmęczeniem,
bo nerwami już dawno.

Budzę się chociaż byłam pewna, że tej nocy nie zasypiałam.
Czasami zapominam zamknąć drzwi iluzji, chce kończyć rozmowy, które miały miejsce w mojej głowie, niestety nikt nie chce tego zrozumieć.
Patrząc w lustro nie rozpoznaję swojej twarzy, głos jest obcy, a oczy zupełnie puste.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

kurwa.

tyle godzin,
nocy,
nerwów i łez

jestem ponad 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Gdyby życie miało określoną cenę oddałabym za Twoje każde pieniądze.
sprzedałabym wszystko, nawet własną duszę bylebyś tylko tu była.
Za każdym razem kiedy czytam Twoje imię na tej płycie,
za każdym razem gdy widzę tam Twoje zdjęcie,
pęka mi serce, bo tylko Ciebie teraz potrzebuję.
Wiem, że nie dasz zrobić mi krzywdy. Że zawsze trzymasz mnie za rękę nawet jeśli tego nie czuję. Jesteś moim sercem.

Wiele mogłas mnie nauczyć, nie mam pretensji, że Cię tu nie ma, bo jesteś ale nie tak jak powinnaś.
Tyle mam do opowiedzenia, chociaż wszystko doskonale wiesz.
Że pękło mi serce, ale już je składam bo nie warto gubić siebie dla tych, którzy nie istnieją.
Dzięki Tobie mam ogromną szansę odbudowania wszystkiego zaczynając od samych fundamentów. I choć ciężko było mi zburzyć poprzednie schronienie to teraz wiem, że było tylko fikcją. Każda osoba, każde pojedyncze słowo nie istniało naprawdę. Każdy był pełen nienawiści, zazdrości, wyrachowania. Nie takich osób mi trzeba. Nie z takimi chcę dzielić powietrze.
Z każdym dniem staję się silniejsza. Mimo łez wiem, że poszłam dobrą drogą. Codzienność zrobiła selekcję, wiem że nic nie straciłam. Ci którym zależało na moim szczęściu dalej stoją obok.
Nie doceniałam jej, traktowałam poważnie ale nie na tyle, na ile jest warta. A tylko ona pokazała, co oznacza przyjaźń. Co oznacza więź, szacunek i zaufanie. Jako jedyna nie zawiodła. więc może nie potrzebna jet grupa osób, a tylko ta jedna, jedyna która powie „masz mnie i Twoje szczęście jest najważniejsze”
I może kolejna, w którą nikt nie wierzy, ale opinią innych nie będę już żyć.
Będzie pięknie.

Wasza nieszczerość piecze mnie w oczy.
Twoje obietnice były zmyślone.
To była pomyłka, która zbyt wiele zniszczyła po drodze.
Nie wiem kim jesteś, kim byłaś i kim będziesz ale nigdy nie byłaś szczera.
to jedyny żal jaki do Ciebie mam.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

grasz.
a ja w tej grze jestem pionkiem.
jakiś czas temu napisałam

„wszystko krzyczy do mnie ze mam w to isc
ale ona milczy”

czasem o wszystko robi się smutne.
i płaczę wtedy, rozpaczam, krztuszę się łzami.
bezgłośnie krzyczę, wyzywam, obwiniam się za wszystko.
Później przychodzi moment kiedy ściska mi serce,
zaczynam bać się o siebie ale nie tak jak zawsze.
Boję się czy dotrwam do momentu, który zawsze wydawał mi się najważniejszy,
który sprawiłby, że będę spełniona.
Boję się czy to wszystko co teraz się dzieje nie odbierze mi w przyszłości marzeń.

Ludzie są bezlitośni.
Ocierają łzy, mówią ” nie bój się ” kiedy strach jest uzasadniony.
w końcu strach jest już wszędzie.
spójrz w lustro – boisz się.
zwróć uwagę na dłonie – trzęsą się
posłuchaj swojego głosu – drży
wszystko tak nim nasiąka, że w niektórych momentach nie możesz złapać powietrza.

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

zacznę od końca
ludzie znów zaczynają wyglądać jak potwory.
nie chodzi o strach i przerażenie,
wszystko zmienia się w odrazę, obrzydzenie, niechęć.
kiedyś znałam tyle osób, dziesiątki z nich lubiłam.
setki zawodziły, ale tysiące pozostawały obok.
a teraz siedze w swoim pokoju,
w którym nawet meble są ustawione pod kogoś przez co nie mogę spać,
moje życie towarzyskie to 3-4 osoby i jedyne czego mam za dużo to
niechęci
problemów
i miliona myśli, które narzucają mi inni.

nie tak dawno poczułam, że czas na zmiany, że to gdzie byłam zmierzało w złą stronę.
trzy miesiące podczas których raz trafiałam w miejsce sto razy gorsze, a innym razem w wydawać by się mogło najodpowiedniejsze.
Wiecie, raz na jakiś czas czuję się nadzwyczaj dobrze, bezpiecznie i „ludzko”.
Fakt, to się zdarza bardzo rzadko ale jednak.
czasami dobrze wiem gdzie i z kim chcę być i wieczory spędzam na wyobrażaniu sobie tych wszystkich sytuacji niosących szczęście i zadowolenie innym.
czasami nawet wszystko idzie w dobrą stronę żeby tak było ale jakoś w połowie drogi obie jednostki się cofają, wracamy do swoich spraw, swojego życia i udajemy, że nic między nami nie ma.
a może nie ma naprawdę tylko i ja i Ty potrzebujemy raz na jakiś czas dotknąć kogoś innego, popatrzeć w inne oczy, usłyszeć inny śmiech.
huśtawka.
ale to nie Ty zawsze czekasz na ten moment, tylko ja.
nawet nie wiem po co.
mam wrażenie, że jakiekolwiek gesty, czyny, chociażby trzymanie za rękę czy pocałunki nie mają znaczenia.
są odruchem jak cofanie ręki po poparzeniu
a jednak czasami mam ochotę krzyczeć
no bo
co ty kurwa robisz.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

wydaje mi się, że jestem od wszystkiego tak daleko.
spaliłam wszystkie mosty, nie ma powrotu.
dystans, dystans, dystans
jakoś żyję i chyba będę żyć.

potrafię oddychać

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

noc skonczyla sie o 4 rano.
nienawidze kazdego ” mimo wszystko”

ludzie nie zostaja na zawsze.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

uznałam, że łatwiej będzie gdy nie będę widzieć jej zdjęć, gdy nie będę czytać jej odpowiedzi na durne pytania.
tak uznałam, staram sie tego trzymać, staram się
kurwa
oddychać jak normalny człowiek.
hipokrytka
tak ma na imię
i ja
i Ty
każdy teraz jes hipokrytą.

jeśli nie uda mi się zapomnieć naprawdę nie wiem gdzie się schowam.
ale uda się, zawsze się udawało.
serce mii się do niej rwie, ale wyrzuce to wszystko,
bo nie mogę z tym żyć

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

Witajcie obłudnicy.
Najpiękniejsze teksty pisze się w stanie agonii umysłu, to już na pewno wiecie.
Tej nocy zgniłam w samym środku, z nienawiści i żalu do „ludzi”, będącymi epizodami w moim życiu.
Wnioski do jakich doszłam nie są zadowalające. Każda z tych osób nie zasłużyła na jedno słowo skierowane w ich stronę. Moje usta nie pierwszy raz się pogubiły, ale czując to wszystko nie mogłam się oprzeć. Nigdy nie żałowałam, nigdy nie pomyślałam, że cofnęłabym czas i poszła w odwrotną stronę. Ale nigdy zmieniło się wczoraj.
Dręczyła mnie myśl, że zostałam sama ale to oni są tchórzami.
W natłoku złych emocji niemal odepchnęłam osobę, która mimo moich wad zajęła miejsce w tyłu mojej głowy.

Trzy rodzaje nienawiści ułożyły mnie do snu.
5:05, 6:06, 7:07 i tak do 10:10.
Każda godzina była jak kolejny stopień w górę, wy staliście wciąż w miejscu.
Pożegnanie wyryło mi dwie, solidne linie wzdłuż policzków. Dławiłam się łzami, zakrywałam twarz poduszką by nikt nie usłyszał mojego krzyku.
Było źle,
bardzo źle,
nie chciałam budzić się rano a w myślach widziałam siebie bez oddechu.
Chcę mieć pewność, że nie są w stanie pokonać mnie osoby, które traktują mnie jak pocieszenie, oraz ci, którzy bez zastanowienia potrafią uciec wiedząc, że zostawiają mnie na najniebezpieczniejszej ulicy na świecie.
tchórze.
strach złapie Cię za gardło i przydusi, kiedy nie będziesz się spodziewać. Ale nie martw się.
Albo martw.
Nikogo nie będzie obok.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba
nie płacz, od płaczu jesteś brzydka i słaba

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj