przez ostatnie pięć miesięcy nauczyłam się prawdziwie czuć.
tak naprawdę.
dopiero teraz wiem, że to co było kiedyś nie było tym prawdziwym „czuciem”

to będzie oklepane jeśli napiszę, że dopiero teraz wiem co znaczy k o c h a ć
ale tak jest i nic z tym nie zrobię.
dokładnie tak samo jak dopiero dowiedziałam się, co to znaczy m a r t w i ć  s i ę
o kogoś.
co to znaczy dostawać jakichś paraliżów ze strachu o to, czy
chociażby dojedzie do domu gdy nie siedzę obok.
czasami się tego boję, bo
niczego już nie lubię
bez niego.
niczego nie chce, kiedy go nie ma.
bałam się zamknąć w tym pudełeczku,
bo przecież kiedyś w innym byłam wręcz uwięziona
ale chyba jestem szczęśliwa, że wiem co mam,
że tego chcę,
nie mogę się doczekać tego co będzie.

i tak dobrze jest mi zalewać się łzami z e  ś m i e c h u
słuchając o jakiejś karmie, o tym, że ktoś jest lepszy
boże. nikt nie jest lepszy, jesteśmy na tym samym poziomie
możemy być szczęśliwsi,
ale nikt szczęśliwszy ode mnie nie będzie i nie zamierzam czuć się winna.
a co do wracającego zła
ja dostawałam za swoje winy przez 2 lata
nic mi już nie grozi.

kompletnie nic

cudownie jest nie umieć pisać jak kiedyś,
cudownie jest nie pieprzyć głupot, nie słuchać kłamstw, nie być ofiarą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „

  1. ~seks tel pisze:

    fantastyczny blog jak i wpisik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>