kiedyś w końcu musiał przyjść krytyczny moment kiedy prawie dusze się samą sobą
ciężki czas,
dla mnie stres zawsze jest destrukcyjny.
w każdym razie, trochę sobie poradziłam a troche zawaliłam, ale

mam nadzieje, że byłabyś dumna.
że cokolwiek byś powiedziała.
bo nikogo już to nie obchodzi.
zupełnie tu nie pasuje, już nie ma więzi, przynależności, radości na spotkanie.
wciąż coś jest nie tak,
wciąż za mało
a na koniec
” będziesz jedyna która tego nie ma”
błaha sprawa, ale tylko dopchnął nóż który wcześniej z radością umieścił inny „najważniejszy”

przeciez ja wcale nie jestem z tej rodziny, nic po nich nie mam a gdybym mogła to nawet bym nie chciała.

ale Ty byłas ich, a Ciebie chcę ze wszystkich sił.
Bo nie mogę wrócić do DOMU
i powiedzieć

cześć,

mamo.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „

  1. ~25. pisze:

    Jestes najsilniesza, zawsze Ci to mowilam. Poradzisz sobie ze wszystkim, to tylko siedzi Ci w glowie a sama mozesz osiagnac napawde wiele. Masz przeciez najwazniejsza osobe w zyciu obok, wierze w Ciebie. Wybacz,ze nadal tu zagladam i sie wpieprzam.

  2. V pisze:

    Poczułam każde słowo bardzo mocno. Świetna robota!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>